Błędy w Visual Merchandisingu – subiektywne zestawienie cz.2

W dzisiejszym wpisie kontynuacja tematu sprzed dwóch tygodni. Kto nie miał okazji przeczytać, lub zamierza sobie ten temat odświeżyć – zapraszam tutaj.

Tak jak pisałam poprzednio: każdy z nas popełnia błędy – warto z nich jednak wyciągać wnioski. Chciałabym się skupić na tzw. „drugiej stronie medalu”, czyli wpadkach jakie zdarza się popełniać dekoratorom, a dodatkowo garść porad – co zrobić, aby ich uniknąć. Zapraszam do lektury!

Chciałabym tylko dodać na wstępie, że jest to jak najbardziej subiektywna czyt.moja opinia, poparta doświadczeniem i pracą w firmach wszelakich: o rozmaitym zarządzie, większym bądź mniejszym kapitale, opinia ukształtowana przez lata pracy.

Część II

  • ZŁA ORGANIZACJA PRACY – Domyślam się, że sytuacje dotyczące złej organizacji pracy dotyczą nie tylko dekoratorów… Jednak warto się czasem mocno zastanowić, bo w przypadku VM kto nie ma w głowie, ten ma w nogach – dosłownie! Pamiętam, że kiedyś zrobienie dwutygodniowego planu pracy dla kilku osób stanowiło dla mnie nie lada wyzwanie. Stąd tak ważny kalendarz VM, który porządkuje harmonogram pracy – ułożony na kilka miesięcy do przodu. Jest kilka sposobów aby uniknąć niepotrzebnego zamieszania.. Przede wszystkim warto mierzyć siły na zamiary. Chęć zrobienia wszystkiego na raz, jest niemożliwa. Podczas planowania dnia/tygodnia/miesiąca pracy dobrze mieć wiedzę: jaki jest termin wykonania zadania, ile osób będzie pracowało razem ze mną, jakie mam narzędzia pracy, jaki jest ruch klientów w danym dniu. To na początek. Zawsze warto konsultować większe zmiany ze swoim bezpośrednim przełożonym, a już najlepiej planować je razem – bo co dwie głowy, to nie jedna! Czasem dobrze zrobić burzę mózgów, tak aby usłyszeć inne opinie. Ponieważ patrząc z perspektywy klienta, to puste ściany o 15:00 w piątek, raczej nie zachęcają. Natomiast z perspektywy współpracowników, to często brak organizacji pracy jednostki dezorganizuje pracę reszty… Dlatego: organizacja + plan = efektywność.
  • NIEUMIEJĘTNE CZYTANIE INSTRUKCJI – Jest to codzienna przypadłość chyba całej ludzkości: brak czytania ze zrozumieniem. Niestety często działa to w dwie strony: źle stworzona instrukcja, powoduje brak zrozumienia i złe wykonanie. Warto pytać u źródła, jeśli mamy jakiekolwiek wątpliwości. Podobnie jak w poprzednim punkcie: burza mózgów i komunikacja pozwala uniknąć nieporozumień.

    Witryna sklepu SinSay.
  • ZŁA STYLIZACJA – Bardzo często ciekawe ubrania tracą na wartości poprzez nieodpowiednią stylizację. Ponieważ prezentacja towaru (nie tylko odzieży) ma olbrzymie znaczenie, warto zainwestować w naukę odpowiedniej stylizacji. Oprócz pracy w sklepie, ta umiejętność może przydać się w przyszłości, ponieważ bardzo wielu VM’ów próbuje swoich sił właśnie w stylizacji pracując przy sesjach lub nagraniach. Podstawowym, wręcz oczywistym elementem prezentacji ubioru jest prasowanie. Dziwi mnie fakt, że w dalszym ciągu można obserwować „wymiętolone stylizacje”. W tej pracy, warto opanować tę umiejętność, bo z pewnością się przyda. Kolejny błąd to widoczne zabezpieczenia antykradzieżowe tzw. klipsy. Po pierwsze psują stylizacje, bo wyglądają nieatrakcyjne, po drugie zakładamy z góry że nasi klienci to złodzieje, po trzecie świadczy to o naszym niedbalstwie. Jeśli użycie klipsów jest konieczne, zadbajmy o to aby były jak najmniej widoczne np.: schowane w wewnętrznej części garderoby. Oprócz prasowania i klipsów, często zła stylizacja ma związek ze złym upięciem ubrania. Powoli, odchodzi się od używania szpilek na wszelkie możliwe sposoby. Wpływ na to mają manekiny o coraz bardziej realnych, zbliżonych do ludzkich, kształtach oraz zaniżanie rozmiarów odzieży. Dzięki temu możemy spokojnie dobrać ubranie w odpowiednim rozmiarze, co umożliwia uniknięcie karykaturalnego efektu „talii osy” uzyskanego dzięki garści szpilek. Jeśli pomimo tego szpilki są niezbędne, to warto pamiętać: mniej znaczy więcej. Tworząc konkretną sylwetkę, lub grupę manekinów prezentujących określony trend/styl, należy zawsze pamiętać o akcesoriach. Źle dobrane obuwie lub biżuteria mogą popsuć całkowicie efekt i może on być odwrotny do zamierzonego. I na koniec grzech powszedni: przestylizowanie. Oczywiście, wszystko zależy od tego w jakiej marce pracujemy i kto jest naszym klientem (o tym wspominałam w poprzedniej części), jednak parafrazując słowa Coco Chanel: warto przed zakończeniem stylizacji spojrzeć jeszcze raz i pozbyć się jednego elementu np.części biżuterii. To oczywiście, bardzo ogólne i „luźne” podejście…jednak widując te koszmarki na witrynach, myślę że nie jedna osoba przyzna mi racje.

    Witryna sklepu H&M.
  • ZANIEDBANIE DETALU – Jak wiemy, tkwi on w szczególe. Kurz na witrynie, widoczny klips czy metka, zła cena, brudna szyba, widoczne szpilki.. itd. To wszystko składa się na całość, która świadczy o naszej pracy. Oprócz raportów sprzedażowych, pracę VM’a można „zmierzyć” poprzez widoczność właśnie takich sytuacji. Dlatego dobrze jest dbać o szczegóły, bo one składają się na całość.
  • ZŁE OŚWIETLENIE – Bardzo ważny element nie tylko na witrynie, również w sklepie. Odpowiednie oświetlenie pozwala zatuszować niedoskonałości i uwypuklić zalety. Ze zrozumiałych względów  jego ustawienie zostawia się na koniec, co powoduje dziurę w pamięci i brak pracy z tym jakże ważnym elementem wystroju. Mając na uwadze wystój sklepu, zachęcam również do przeczytania tego wpisu.

    Wnętrze sklepu Mango.

Jeśli zależy nam na rozwoju, to nie warto się zniechęcać a wyciągać wnioski z popełnionych błędów ponieważ z każdym dniem będziemy coraz lepsi. Trzeba być otwartym na konstruktywną krytykę, bo dzięki niej możemy się bardzo wiele nauczyć.

Aby minimalizować codzienne błędy dobrym sposobem jest praca check listą, gdzie wyszczególnimy sobie punkt po punkcie istotne dla nas czynności. Po pewnym czasie staną się one rutyną, ponieważ wejdą nam w  nawyk i staną się codziennością. Dobrym sposobem na poprawianie swoich błędów jest również raport zdjęciowy. Nawet jeśli nasz przełożony tego od nas nie wymaga (chociaż jest to standard), można dokumentować swoją pracę za pomocą zdjęć. Często jest tak, że na zdjęciu widać więcej i innej perspektywie. Zachęcam do szukania swoich sposobów, które ułatwią i polepszą jakość pracy. Dzięki nim będziemy lepszymi Dekoratorami.

Wydaje mi się, że wyczerpałam dość mocno temat popełnianych gaf i błędów w pracy VM, jeśli nie to zachęcam do komentowania i dyskusji. Więcej wpisów, już niebawem !:)

Stay tuned, M.

 

Podaj dalej ...Share on FacebookPin on PinterestShare on LinkedIn

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *