Czy warto być Visual Merchandiserem?

Satysfakcja z pracy oraz czasu w niej spędzonej, to z pewnością marzenie niejednego człowieka. O tym, że dobra praca to skarb, przekonał się pewnie każdy kto miał okazje przepracować chociaż jeden dzień w miejscu, które okazało się koszmarem. Wiadomo: pracować trzeba, Ameryki nie odkryłam. Jednak w miejscu do którego chodzimy praktycznie codziennie, oprócz zarobków ważne są również inne czynniki: ludzie, bezpieczeństwo, atmosfera, możliwość awansu oraz motywacja. To wszystko oraz wiele innych składa się na jakość i higienę naszego środowiska pracy, w którym nie rzadko spędzamy tysiące godzin rocznie (o tym więcej tutaj).

W związku z tym, chciałabym przybliżyć w poniższym wpisie charakter pracy visual merchandisera. Jak przygotować się do tego zawodu? Jakie obowiązki codziennie musi wykonywać vm? Jak wygląda standardowy dzień pracy oraz ile tak naprawdę zarabia vm i jak może potoczyć się nasza dalsza kariera?

Chociaż visual merchandising ma swoją historię, o czym pisałam w tym wpisie , to w dalszym ciągu ten zawód jest traktowany jako „nowość”. Faktycznie prężnie się rozwija jako jedna z gałęzi branży retail, jednak w dalszym ciągu stanowi zagadkę i pewną niewiadomą dla osób „spoza” branży. Zatem krótko i na temat: zadaniem visual merchandisera jest zagospodarowanie powierzchni sklepowej, w jak najbardziej komercyjny sposób, aby zwiększyć sprzedaż i wpłynąć bezpośrednio na sprzedaż towaru.

Visual merchandiser zawsze rozliczany będzie z tego czy jego działania przynoszą dla marki korzyści w postaci zwiększonego zainteresowania, a także zwiększonej sprzedaży.

Tak określa to Pani Monika Harłacz w wywiadzie dla fashionbiznes.pl. Trudno się nie zgodzić. Większość firm posiada raporty sprzedażowe, które sprawdzają sprzedaż godzinową, dzienną, roczną itp. z możliwością określenia lokalizacji sprzedawanej rzeczy: stół, ściana itp. W związku z tym vm, to nie tylko kreatywna dusza, ale również doskonały sprzedawca, który umie przewidzieć zachowanie swojego klienta.

Zatem, jak przygotować się do takiego zawodu? Czy istnieją szkoły, kursy, staże lub inne formy przygotowujące do tego zajęcia? Możliwości jest kilka i można wybrać jedną z nich, aby wykonywać taką pracę.

Pierwsza z nich jest dość oczywista i najmniej skomplikowana: można zacząć pracę w sklepie na stanowisku sprzedawcy, tak aby w trakcie przejawiać inicjatywę i chęć pomocy przy wykonywaniu vm’u. Z pewnością taka osoba zostanie szybko zauważona i jeśli zapał oraz motywacja będzie długotrwała, można liczyć na szybki awans w obecnym miejscu zatrudnienia lub w nowej lokalizacji (nie oszukujmy się, centra handlowe w naszym kraju wyrastają jak grzyby po deszczu). Jeśli dodatkowo posiadacie „zaplecze” plastyczne lub zacięcie do tego typu prac, tym bardziej możecie liczyć na rozwój swojej kariery.

Kolejna możliwość (wymagająca większego nakładu czasu oraz funduszy) to podjęcie nauki w szkole umożliwiającej naukę Visual Merchandisingu. Takich szkół póki co jest w Polsce niewiele, jednak ma to swoje plusy – w dalszym ciągu rynek daje większe możliwości, ponieważ ten zawód dopiero staje się popularny. Najbardziej znana to Krakowska Szkoła Artystyczna w Krakowie. Oprócz nauki dziennej lub zaocznej, szkoła ma w swojej ofercie kursy wakacyjne. Ponadto można zrobić studia podyplomowe na SWPS, jak również zapisać się na wszelkiego rodzaju kursy w miejscach takich jak Artcube czy VMstudio lub innych. Jednak w przypadku kursów zalecam uważać. Obecnie każdy może sobie nadać jakikolwiek tytuł, aby wyłudzić od nas pieniądze. Często ceny kursów są mocno wygórowane i opłata 800 – 1000 zł za jeden dzień szkolenia to lekka przesada, podobnie jak obietnica nauki stylizacji manekinów, prezentacji towaru, czy tworzenia planogramów w ciągu zaledwie kilku godzin. Jeśli jednak odpowiada Wam skrócona forma nauki to warto sprawdzić portfolio osoby/studia projektowego, która prowadzi takie szkolenie oraz co w cenie takiego kursu będzie nam oferowane. Obecnie w internecie można zweryfikować opinie, co jest pomocne jeśli nie chcemy stracić pieniędzy i naszego cennego czasu.

Następna opcja, to próba aplikowania bezpośrednio na stanowisko visual merchandisera. Dość ryzykowna, ponieważ bez jakiegokolwiek doświadczenia możemy się mocno rozczarować, jeśli już uda nam się taką pracę zacząć (to niestety może być trudne, ponieważ bardzo rzadko przyjmowani są do pracy dekoratorzy bez doświadczenia). Dlaczego? Wyjaśnię za chwile. Jednak zanim przejdę do opisu stanowiska, chciałabym podkreślić, że nie ma nic gorszego niż bierność i brak próbowania! Jeśli mamy w głowie jakiś plan, zawsze warto spróbować – chociażby dlatego, żeby sprawdzić siebie samego.

Jeśli już zdecydujecie się startować na stanowisko vm’a, pamiętajcie o ciekawym cv. Piszę o tym z pozycji osoby, która ciągle poszukuje i lubi się sprawdzać, jak i z pozycji osoby która widziała dziesiątki cv wyrzuconych do kosza z tytułu nieciekawej treści oraz formy. Warto pamiętać, że zawód visual’a ma związek z poczuciem estetyki, zatem cv to nic innego jak nasza wizytówka. Tutaj jest ciekawa strona, może warto się zainspirować, mając na uwadze fakt, że nie da się zrobić drugiego pierwszego wrażenia.

Jeśli szczęśliwa karta dopisała i zaczniecie pracę na stanowisku vm’a warto wiedzieć kilka rzeczy (zwłaszcza osoby bez jakiegokolwiek doświadczenia pracy w sklepie). Oprócz tego, że w tym zawodzie jest ważny zmysł estetyczny, znajomość aktualnych trendów w modzie, zamiłowanie do filmu/sztuki/muzyki/literatury oraz otwarty umysł, trzeba mieć na uwadze, że praca visual’a to praca głównie fizyczna. Często dzień pracy zaczyna się koło 6-7 rano. Powodem tak wczesnych godzin, jest lepsza efektywność pracy w sklepie bez klientów. Oprócz tego, większość centrów handlowych nie wyraża zgody na większe prace takie jak malowanie, zmianę całego marketingu (banery na witrynach, wymiana podłogi itp.) w trakcie godzin otwarcia sklepów. A także, to chyba najważniejszy powód: zmiany witryn zawsze muszą być wykonane przed otwarciem sklepu. Oczywiście, jeśli pracujemy w butiku, który na swojej witrynie ma jednego manekina to sprawa wygląda nieco inaczej. Praca dekoratora w sklepie jest również związana z dźwiganiem naręczy ubrań, manekinów (waga waha się od 10 do 17 kg), częstą pracą na wysokościach oraz ciągłymi zmianami aranżacji a także pracami w nocy. To praca wymagająca sporych pokładów cierpliwości i odporności na stres. Pomimo, że de gustibus non est disputandum ilu dekoratorów, tyle opinii.

Jednak nie ma się co załamywać, bo to tylko kilka minusów tego zawodu! Po drugiej stronie medalu jest praca z ciekawym produktem, który możemy kreować według własnego uznania – oczywiście, często pracujemy z instrukcjami, jednak należy je dostosować do własnej powierzchni sprzedażowej.

Ciekawym aspektem pracy visual’a jest to, że można uczestniczyć w niezwykłych wydarzeniach, takich jak organizacja lub współpraca w pokazach mody, wybór stylizacji do sesji zdjęciowej czy choćby nawet wszelkiego rodzaju wydarzenia „vip” dedykowane określonym gościom. To zawód w którym absolutnie nie można się nudzić! Klepanie raportów i tworzenie sprawozdań, to nie ta bajka. Oczywiście raportowanie do przełożonego to rzecz konieczna, jednak wystarczy podstawowa znajomość Excela’a.

Kolejnym aspektem przemawiającym na plus (zwłaszcza dla naturszczyka) są podróże. Jeśli zaczniecie pracę w takim miejscu jak np. H&M i wykazujecie talent i chęci do rozwoju i pracy, możecie liczyć na dużą ilość wyjazdów. Ma to związek z olbrzymią ilością otwarć na całym świecie.

Jednak praca dekoratora, to nie tylko praca w jednym sklepie! Tak jak w większości zawodów można liczyć na awans i dalszy rozwój. Tutaj mini wywiad, z którego treścią absolutnie się nie zgadzam. Możliwości jest bardzo wiele! Chociażby Window dresser, czy osoba odpowiedzialna tylko i wyłącznie za okna – taką funkcję proponuje Inditex, Regionalny dekorator – czyli osoba odpowiedzialna za kilka lub kilkanaście sklepów w podległym regionie, Główny visual – czyli, ktoś kto odpowiada już np. za cały kraj lub cały rynek, Projektant ekspozycji – osoba odpowiedzialna za projektowanie graficzne ekspozycji i/lub planogramów. Można też próbować swoich sił w stylizacji, marketingu i reklamie – wszędzie tam, gdzie nasza wyobraźnia i kreatywność pozwoli wykorzystać nasze wcześniejsze doświadczenie 🙂 Zawsze, można próbować sił indywidualnie! Tutaj świetny przykład Marysi ode mnie z roku: KMstudio.com. Zatem „sky is the limit”.

Zejdźmy jednak jeszcze chwilowo na ziemię. To co mocno motywuje to również zarobki. Niestety tutaj pojawia się mały problem – zwłaszcza w polskich firmach, w których pokutuje przekonanie że „samo się sprzeda”. Ano nie sprzeda się, ponieważ ilość sklepów i zagęszczenie centrów handlowych staje się coraz większe, a świadomość klienta coraz większa. Przykro stwierdzić, jednak w dalszym ciągu ten zawód jest mało ceniony i traktowany po macoszemu. A tutaj mam taki przykład: nie dalej jak miesiąc temu zadzwoniła do mnie Pani z ofertą pracy. Praca na stanowisku Głównego Visual Merchandisera na następujący rynek: Polska, Czechy, Słowacja, Białoruś i zdaję się Węgry. Moim zadaniem byłoby tworzenie instrukcji vm (co już robiłam i nie jest to takie hop – siup, dobra instrukcja na różne kanały sprzedaży to jest kilka dni pracy), następnie wdrażanie tejże instrukcji w podległym regionie, oraz raportowanie do przełożonego. Generalnie póki co żadna nowość. I tu pojawił się problem: biuro centrali mieści się na południu Polski (miałabym tam być, tylko kilka dni w tygodniu (sic!)) a zatrudnienie nastąpiłoby w oparciu o własną działalność gospodarczą. Pani, która przedstawiała mi tę ofertę chyba nie do końca zapoznała się z nią przed wykonaniem telefonu. Trzeba być bardzo czujnym i uważać na zwyczajne wykorzystywanie, bo z doświadczenia wiem, że motywacja leci wtedy na łeb na szyje i nie ma tutaj znaczenia nasz wcześniejszy dorobek.

Ale do rzeczy: tutaj pierwszy mini raport mówiący o tym, że średnia to ok 3000,- brutto a tutaj kolejny mówiący o tym, że 3300,- netto średnio zarabiają „najlepsi”. Wyjściowa stawka to ok. 2000,- netto (jest to oczywiście średnia, która może się różnić w zależności od zakresu obowiązków i miasta). Zatem na początek  „da się żyć” (zwłaszcza jeśli porównamy te zestawienia z innymi zawodami). Wiadome jest, że w przypadku awansu, lub aplikacji na wyższe stanowisko możemy oczekiwać więcej.

Zatem: czy warto zostać visual merchandiserem? Najważniejsze to wierzyć w siebie i być konsekwentnym w dążeniu do celu. Praca vm’a daje spore pole do popisu i dużo możliwości. Poszukując pracy idealnej możemy starać się dobrać warunki zatrudnienia do swojej sytuacji prywatnej. Ponieważ należy zawsze pamiętać, że praca to nie wszystko i warto szanować czas swój oraz innych.

Mam nadzieję, że trochę przybliżyłam Wam pracę na tym stanowisku. Dajcie znać, czy wpis był pomocny.

Po więcej wpisów zapraszam do dalszego śledzenia bloga!:)

Stay tuned M.

 

Podaj dalej ...Share on FacebookPin on PinterestShare on LinkedIn

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *