Jak robimy zakupy? Okiem VM’a, czyli po drugiej stronie witryny.

Jak robimy zakupy? Okiem VM’a, czyli po drugiej stronie witryny.

To będzie trochę inny wpis niż zwykle.

Tym razem chciałam się pokusić o małą analizę robienia zakupów przez naszych rodaków. A to dlatego, że od ubiegłego miesiąca zostały wprowadzone niedziele bez handlu, co wywołało swego rodzaju ból siedzenia u baardzo wielu osób. Nie wnikam absolutnie w kwestie polityczne, bo nie chce mi się z nikim kłócić i forsować argumentów z mównicy na Wiejskiej. Każdy ma prawo do swoich poglądów i niech się ich trzyma 😉

W każdym razie, to na czym chcę się skupić w tym poście to klienci okiem VM’a ( dodam, że z lekkim jego przymrużeniem ).

Od bardzo dawna określam siebie jako „sklepowa for life” i mimo zawodu VM’a, który elegancko stabilizuje swoją pozycje na rynku pracy, raczej nie jestem fanem dodawania sobie splendoru z tytułu pracy „w modzie”. Kto mnie zna ten wie, że zdrowy dystans to podstawa. Umiejętne oddzielenie życia prywatnego od pracowego sprawia, że człowiekowi lżej na duszy. Sztuka trudna, ja się jej ciągle uczę – polecam 😉

Przez lata pracy „w branży” zdążyłam zaobserwować olbrzymi przekrój ludzkich zachowań podczas zakupów. I jak sobie myślę, że już nic mnie nie zdziwi, to akurat jest kolejne otwarcie albo kampania i tłumy ludzi stojących pod drzwiami, czekające tylko aż będą mogli wywrócić sklep do góry nogami (dosłownie.. z rozrzewnieniem wspominam klientki targające manekiny do przymierzalni na jednej z kampanii w H&M).

To jak robimy TE zakupy?

Jednak od początku: podobno w kraju nad Wisłą żyje się coraz lepiej!  Naród się wzbogaca, to i więcej kupuje 😉 Okazuje się, że produkty szybkozbywalne (FMCG) sprzedają się u nas bardzo dobrze, nasz rynek radzi sobie całkiem nieźle i Polacy kupują coraz więcej, bo mają więcej w portfelu (podobno). Odsyłam pod ten >> link<<. Ciekawe zjawisko, zważywszy na fakt, że nasza domena narodowa to narzekanie (zaraz obok znajomości KAŻDEJ dyscypliny sportu z pozycji trenera), w tym konkretnym przypadku na ciągły brak gotówki i niskie zarobki…

Kolejną kwestią wartą wspomnienia, jest fakt że Polacy coraz częściej i coraz więcej kupują w internecie. Z pewnością zakaz handlu w niedziele przyczyni się do wzrostu sprzedaży właśnie w takiej formie. Nie oszukujmy się! To bardzo wygodny sposób na zrobienie zakupów i oszczędzenie czasu. Kto raz spróbował ten, wie! Więcej o zakupach w necie i liczbach >>tutaj<<. Wiadomo, że niesie to za sobą pewne ryzyko, ale decyzja z pozycji wygodnego fotela o tym co włożyć do lodówki i na siebie, kusi coraz większą ilość osób.

Ale! ( zawsze jest jakieś ale ) jak się okazuje, zakupy w tradycyjnej formie jeszcze do lamusa nie odchodzą. Znalazłam bardzo ciekawą infografikę i artykuł, z którego wynika że w dalszym ciągu 65% Polaków w dalszym ciągu woli porozmawiać ze sprzedawcą niż robić zakupy za pomocą smartfona.. >>tu<< zatem warto zajrzeć i doczytać więcej.

Powiedz mi jak robisz zakupy, a powiem Ci kim jesteś…

W literaturze, w internecie czy gdzie tam indziej jest sporo typologii konsumenckich. Powstały one w oparciu o profile psychologiczne, typy charakterów i zachowań. Moje zestawienie to nic innego, jak zwykła obserwacja ludzi w pracy…:

  • Klient/ka „Nie dziękuję”- Osoba w pełni samoobsługowa. Sama sobie szuka, zaniesie ubrania do przymierzalni, czasem nawet odniesie (rzadkość, ale bywa). Marzenie każdego sprzedawcy, zwłaszcza jak trafi samodzielnie do kasy z naręczem ubrań. Rzecz jasna nie każde „nie dziękuję” = zakupy…ale przynajmniej jest święty spokój 😉
  • Zakupowicz „Ja tylko oglądam/patrzę” zwany pieszczotliwie Apaczem – Często weekendowi klienci centrów handlowych. Czasem od tego „patrzenia” jest nieziemski bałagan, kto widział ten wie.
  • Grzebacz pospolity z rodziny Apaczów – Jak to mówią: szukajcie a znajdziecie…w tym wypadku raczej nie zawsze, ale różni go od Apacza klasycznego to, że 1 na 10 kończy przy kasie z zakupami.
  • Mój faworyt: W zeszłym miesiącu widziałam tutaj takie spodnie… w finale po 3 godzinach dochodzenia okazują się bluzką i to jednak „nie to”…;)
  • Ja tylko mam zwrot! Najczęściej w niedzielę, delikwent potrafi wturlać się pod zamykającą sklep kratą. Często są to zakupy internetowe, ale że droga zwrotu dość zawiła dla niektórych, właśnie niedziela jest idealnym dniem na tego typu czynności ( moim zdaniem właśnie ta grupa klientów najbardziej ubolewa nad niedzielami wolnymi od handlu ).
  • Selfie Addicted – Głównie młodzież gimnazjalna i licealna a teraz to i szkoła podstawowa się załapie. Schemat bardzo prosty: młodzież przychodzi, zakłada na siebie wszystko po kolei, robi zdjęcia i wychodzi.
  • Coś co tygryski lubią najbardziej, czyli Buntownik z wyboru ale bez powodu AKA Chcę rozmawiać z kierownikiem… Każdy, nawet najbardziej błachy powód jest dobry do wszczęcia awantury. Niektórzy chcą się poczuć po prostu ważni. Najlepiej nie dyskutować i zbywać uśmiechem, albo podać się za kierownika.

(Nie) Ostatnia niedziela

Tak sobie myślę, że te niedziele bez handlu to wyjdą społeczeństwu na dobre. Jedyne co powoduje mój niesmak to fakt, że padaka dała się we znaki co poniektórym dość mocno. Centra handlowe w piątki i/lub soboty otwarte do 23:00 (sic!), zmiany zaczynające się o północy w poniedziałek, miliony reklam przypominające, że : KOLEJNA NIEDZIELA JEST BEZ HANDLU, A W SOBOTĘ U NAS RABATY DO – 95%…Jak by się conajmniej koniec świata szykował.

Czy aż tak bardzo te kilka wolnych dni bez zakupów zmieni nasze życie? Mam nadzieję, że tak ale tylko na plus! Jak ktoś nie wie, co robić z wolnym czasem to proponuje: spacer albo rower, może książkę, albo pogotować dobre rzeczy można, można dłużej pospać i fajny film sobie obejrzeć, pójść do teatru albo kina ( tak wiem…tam też ludzie pracują…) generalnie czas z bliskimi sobie fajnie spędzić, nawet na nic nie robieniu bo to też ważne dla mózgu.

Mam nadzieję, że to nie jest Nasza ostatnia niedziela i jeszcze do mnie zajrzycie 😉 Póki co klasyk na dowidzenia.

Stay Tuned 🙂 M.

About EyeOnVisual

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Podoba Ci się mój blog? Podaj dalej :)