Trendy w visual merchandisingu na rok 2020.

Visual merchandising, podobnie jak cały retail kieruje się trendami. Stąd nieprzypadkowe podobieństwa w wyglądzie sklepów, witryn czy materiałów POS. Wszystkie globalne działania marketingowe są z góry nakreślone wcześniej wyznaczonymi trendami.

Skąd to się bierze?

W dużym skrócie za wyznaczanie nowych ścieżek odpowiadają ludzie i ich potrzeby. Mądre głowy, znawcy konkretnych dziedzin, m.in poprzez obserwacje społeczeństw i wymagań, jakie stawia współczesność, definiują zbliżające się trendy.

Moda przyzwyczaiła nas do tworzenia tych na „tu i teraz”. Inaczej ma się to w visual merchandisingu, gdzie zmiana nie jest aż tak dynamiczna jak w sektorze fashion (thanks for that!), jednak trendy są obecne i mają wpływ na kierunek jaki wyznaczy sobie poszczególna marka.

Jakie trendy zapanują w 2020?

Na wstępie chciałabym zaznaczyć, że jest to moja obserwacja rynku. Nie mam szklanej kuli, ale staram się wyciągać wnioski 🙂

To wobec czego, moim zdaniem, nie można przejść obojętnie, to z pewnością problem zmieniającego się klimatu. Trend eko mocno zakorzenia się w świadomości konsumentów (w końcu!). Segregujemy śmieci, zwracamy uwagę na to co i jak jemy, w co i gdzie się ubieramy. Nie inaczej dzieje się w retail’u. Produkcja ciuchów zanieczyszcza świat w zatrważającym tempie. Fakt ten otwiera oczy wielu producentom odzieży i popycha do zmian. Ostatnio przeczytałam artykuł w PulsBiznesu , a w nim wypowiedź Marka Piechockiego, twórcy LPP który, pisze o tym, że należy być świadomym podjętych kroków. Cieszy mnie to, ponieważ sektor fast fashion w bardzo dużym stopniu przyczynia się problemów ekologicznych na naszej planecie. Dlatego to ważny głos, bo nasz wpływ na środowisko odczują przede wszystkim nasze dzieci.

Ważny jest pomysł. Minimum środków a maksimum efektu. Jest to trudna sztuka, ale osiągalna.
Foto: pinterest.com
Mniej znaczy więcej – to już wiadomo.
Foto: pinterest.com

W związku z tym, planując visual merchandising warto podejść do tematu holistycznie. Przewidzieć pewne kroki, zastanowić się nad materiałami które zostaną użyte do promocji. Przemyśleć informacje jakie chcemy przekazać naszemu klientowi, zwrócić uwagę na rodzaj komponentów, dekoracji i wystroju jaki zostanie wykorzystany w sklepie, salonie urody czy aptece.

Producenci manekinów ,jak np. La Rosa, tworzą z recyklingowanych materiałów, dzięki takiej inwestycji nie tylko zwiększa się atrakcyjność wizualna butiku, ale fundusze są rozsądnie zainwestowane.

Manekiny La Rosa. Foto La Rosa

Może warto rozważyć droższe rozwiązania, które finalnie są bardziej długotrwałe jak np. używanie ekranów LED zamiast wstawiania wątpliwych w jakości instalacji w witrynach (oczywiście, jestem świadoma kosztów energii, które towarzyszą produkcji i wykorzystania takiego sprzętu) jednak to może być początek inwestycji na lata.

Materiały POS zaplanowane na kilka kampanii do przodu, do wtórnego użytku a nie śmieciowe, jednorazowe metki dopinane na plastikowe żyłki. Podesty, stendy i wszystko to co tworzy scenografie okna, może być jak najbardziej re-use. Jeden z najbardziej znanych domów handlowych na świecie: Bergdorf Goodman tworzący przepiękne witryny, często korzysta z tego samego elementu dekoracji, nawet kilka razy. Oczywiście po dopasowaniu go do tematu okna.

Rewolucja technologiczna.

Kolejnym po trendzie eko, wyznaczyłabym trend innowacji . Rewolucja technologiczna dzieje się na naszych oczach i dotyczy mocno naszego życia. Wyparcie jej stanowi swoisty strzał w stopę. Klient to wyczuje i pójdzie do konkurencji. W czasach, kiedy sprzedaż offline bardzo mocno zazębia się z online, należy szukać rozwiązań, które przede wszystkim ułatwią komunikację z klientem i zastąpią dotychczasowe analogiczne opcje. Przykład: w Arkadii otworzył się nowy salon marki 4F, gdzie aranżacje wnętrza uzupełniają ekrany prezentujące odzież. Klient widzi ruch i pełną prezentacje produktu. Doskonale zastępuje to papierowy plakat reklamowy. Wiadomo, że ekrany będą używane częściej niż tylko raz. Więcej znajdziecie tu.

Współczesne manekiny, które imitują roboty, lub po prostu nimi są. Sztuczna inteligencja, która wpływa na decyzje klientów, przez spersonalizowane komunikaty a następnie mierzy efekty pracy. Sklepy bez obsługi a nawet produktu! Future is now, to temat o którym pisałam już w sierpniu, przeczytacie o tym tutaj!

Robot La Rosa. Foto: La Rosa

Witryna dalej gra główną rolę.

Witryna to więcej niż prezentacja asortymentu – tak określiłabym kolejny z trendów. Sklepy/butiki/salony posiadające witrynę sklepową mogące ją wykorzystać do stworzenia indywidualnego przekazu, będą z tego korzystać aby nawiązać dialog ze swoim klientem. Równość uprawnienia, dbanie o środowisko, polityczne zaangażowanie, czy stworzenie ciekawej opowieści,poprzez którą nawiąże się relacje z klientem, w moim odczuciu będzie stanowiło priorytet. Z założenia witryna ma sprzedawać, jednak w czasach walki o klienta, markom coraz bardziej zależy na tworzeniu spójnego wizerunku. Poprzez witrynę, również można zabrać głos, dlatego nijaka prezentacja produktu mająca na celu jedynie sprzedaż, może nie być najlepszym rozwiązaniem.

Ważny jest przekaz. Tu TOPSHOP.
Foto: pinterest.com
A tu GUCCI.
Foto: pinterest.com

W grupie siła.

Komunikacja z klientem czyli całościowy zbiór informacji: zaczynający się w witrynie a kończący w mediach społecznościowych, budują relację z naszym klientem. Podobno kupujący bardziej doceniają ciekawe programy lojalnościowe, niż jedynie możliwość skorzystania z niższej ceny na wyprzedażach. Dlatego dobrze jest pochylić się nad całą strategią marketingową. Dotyczy to nie tylko butików odzieżowych, ale każdego miejsca, którego celem jest sprzedaż i pozyskanie klienta! Wielkie sieci mają swoich strategów marketingowych, ale właściciele mniejszych miejsc mają możliwość wykreowania swojej, niepowtarzalnej historii.

Każdy może stworzyć własną opowieść. Foto:pinterest.com
Witryna GUCCI
Witryna GUCCI. Foto: pinterest.com

Tutaj kluczem jest współpraca. Nawiązywanie kontaktów z producentami innego sektora, np: butik odzieżowy z salonem urody, producenci biżuterii z kwiaciarnią, salon fryzjerski z kawiarnią. Tu nie ma ograniczeń. Crossmerchandising, pamiętacie? Wykorzystanie elementów współpracy w witrynach, sklepach, POSach i strategii marketingowej jest bardzo wskazane. Tworzy grupę docelową, ale i poszerza jej kręgi. To tak jak dobre hasztagowanie. W odpowiedni sposób napędzamy sobie klientów, torując im ścieżkę zakupu, ale już nie tylko od witryny do kasy.

Visual merchandising, czyli coś więcej.

Czasy „przecież i tak się sprzeda” minęły. Pozwólcie, że podzielę się tutaj myślą w duchu Paulo Coelho: kto się nie rozwija, ten się cofa. Zatem, kto jeszcze nie korzysta z dobrodziejstw visual merchandisingu i nie traktuje tego narzędzia na poważnie, nie wie co traci. Brak funduszy, umiejętności, czy odpowiednio przeszkolonego personelu, może stanowić problem, ale nie nierozwiązywalny.

Przy obecnych możliwościach, mały budżet to nie problem ma stworzenie czegoś ciekawego. Foto: pinterest.com

Manekiny, ekspozytory, oświetlenie, całe wnętrze to ważna oprawa tego co chcemy sprzedać. Pisząc o wnętrzu mam na myśli przestrzeń, gdzie nie stosuje się dopychania mebli na full ubraniami (a przynajmniej nie powinno), co utrudnia wybór i zniechęca już od wejścia do sklepu. Wielkie powierzchnie są aranżowane na mniejsze pokoje, gdzie klienci czują się bardziej swobodnie, ponieważ klimat jest bardziej intymny. Meble są coraz lżejsze, a barwy stonowane, aby wnętrze sprawiało wrażenie bardziej luksusowego. Manekiny mają zmienne twarze, a przymierzalnie, czy w znacznym stopniu powierzchnie sklepowe zdobi zieleń i meble rodem z naszego salonu. To są zabiegi mające na celu, stworzenie jak najkorzystniejszych warunków do zakupów, przy jednoczesnym zminimalizowaniu poczucia bycia w sklepie.

Visual nie dotyczy jedynie sklepów. Foto: pinterest.com

Ostatni będą pierwszymi.

Obserwacja zmian, czerpanie inspiracji i umiejętne wykorzystanie trendów zmieni przestrzeń sprzedażową, w coś więcej niż tylko zakupy. Nowa dekada z pewnością zmieni oblicze zakupowe. Ratail się zmieni. Klasyczne głośne centra handlowe, oferujące nic ponad sklepy i fast food to przeszłość. Pomysłów na przyciągnięcie klientów nie ma końca, a sytuacja gospodarcza zmusza zarządy centrów handlowych do jeszcze większej kreatywności.

Jednak to rynek odzieży typu vintage, podwoi się do 2023 roku! Zatem, najciekawsze dopiero przed nami!

Jeśli potrzebujesz wsparcia w kreowaniu visual merchandisingu, w swoim miejscu – skontaktuj się ze mną.

M.


P.S Jeśli interesuje Was, co było ciekawe według mnie w ubiegłym roku: przeczytajcie tu

Foto tytułowe: pinterest.com


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *