Jak zrobić visual w sklepach vintage i outletach?Kilka prostych kroków.

Second handy, outlety, sklepy z odzieżą vintage. Nazw kilka ale wspólny mianownik: produkt z drugiej ręki. Chociaż outlety to najczęściej sklepy z nowymi ubraniami/akcesoriami/artykułami AGD, to jednak na naszym rynku są dość często wrzucanie do jednego „worka”. Mnie osobiście to nie przeszkadza, bo jestem klientką głównie takich sklepów, jednak boleje nad faktem, że marnuje się spory potencjał. Stąd ten wpis, gdzie kilka, mam nadzieje, prostych porad pomoże w pracy z vm.

Showroom w Long Beach, zdjęcie Pinterest – Apartment Therapy.

PIERWSZE WRAŻENIE.

O tym jak jest ono ważne i że można je zrobić tylko raz, pisałam do znudzenia. Powód: to jest ważne. Jeśli identyfikacja wizualna miejsca sprzedaży jest nieciekawa, trudno się dziwić, że ludzi brak. Jeśli prowadzisz sklep, który nie jest sieciówką, masz wbrew pozorom bardzo dużo możliwości, bo możesz zaprojektować swoją „widoczność” na własny sposób. Mam tutaj na myśli: szyld z logo, wejście do sklepy i oczywiście witryny. Łamanie konwenansów i stereotypów, jest trudne. Jednak niesie ze sobą sporo korzyści w postaci powracających klientów.

Fantazja nie zna granic. Tak naprawdę nie chodzi o to, aby budżet przerósł Twoje możliwości. Ważne aby przykuć oko w estetyczny i zarazem prosty sposób:

  • kolorowa fasada;
  • ciekawy element przed wejściem: rośliny, dywan, oświetlenie, skrzynki, ława, stolik i krzesło, drabina w roli kwietnika;
  • widoczne logo i witryna;
  • manekiny ubrane w atrakcyjne stylizacje.

SZAFA JAK W DOMU.

Przyzwyczailiśmy się, że odzież używana nie musi być potraktowana wyjątkowo. To błąd! Prezentacja wszystkiego na jednej rurze w ilościach hurtowych faktycznie oszczędza dużo miejsca. Jednak w takich sklepach przetrwają najtwardsi. Osoby, które nie widzą chociaż namiastki tego, jakie „smaczki” można kupić w sh czy outlecie, nigdy tam nie wejdą!

Dlatego: nie wstydź się i pokaż co masz! Przygotuj miejsce na fronty, pokaż ciekawą garderobę. Udowodnij, że vintage to wcale nie znaczy sprzed epoki Edwarda Gierka, ale są to rzeczy absolutnie w tzw. trendach.

Tak naprawdę, to mały może więcej. Możesz tworzyć garderobę w niekonwencjonalny sposób. Połączenie elementów garderoby damskiej z męską, prezentacja akcesoriów za pomocą porcelany lub ciekawych pojemników, częsta zmiana stylizacji na manekinach, elastyczność w komunikacji POS.. to tylko przykłady. Każdy sklep jest inny, dlatego po określeniu swojej grupy docelowej, warto podążać za jej potrzebami. Szukając, szukając swoich środków wyrazu.

ZAINWESTUJ W MANEKINY.

Dlaczego kupujemy w sieciówkach? Bo jest tanio. Kolejny powód: widzimy produkt w atrakcyjnych wnętrzach. Najczęściej wymienianym sklepem, w którym lubicie robić zakupy to Zara (tak wynika z moich ankiet na instagramie i wywiadu pogłębionego). Przypadek? Nie sądzę. Jasna przestrzeń, dużo miejsca i piękne manekiny. Małe butiki to tylko pozornie inna bajka. Bo mimo, że jest mniej produktu, to wrażenie o bałaganie może być znacznie większe. Dlatego oprócz gospodarowania swojej przestrzeni w komercyjny (czyli zakupowy sposób), zainwestuj w manekiny. To kapitał na lata! Rynek oferuje takie możliwości, że niekoniecznie trzeba wydawać 10 tysięcy złotych na sztukę, wystarczy dobrze poszukać.

Dobry manekin to podstawa sklepu odzieżowego. Może być nawet jeden, ale taki bardzo dobrej jakości. Manekiny krawieckie materiałowe, włókna szklanego, plastiku czy całkowicie z recyklingu to nie ma znaczenia. Wybór jest szeroki. Podobnie wachlarz cenowy. Istnieje nawet możliwość wypożyczenia manekinów. To spoko opcja jeśli potrzebujesz urozmaicić np. akcje sprzedażową albo jakąś dużą dostawę.

WIDOCZNY PO ZMROKU.

Kwarantanna udowodniła nam, że retail to ruchome piaski. Trzeba rozwijać biznes na kilku płaszczyznach, a media społecznościowe to świetne miejsce. Nie bój się facebooka czy instagrama. Przenieś tam część swojego sklepu. Możesz zyskać zupełnie nowych klientów i utrwalić się w świadomości tych, którzy już trochę znają Twoje miejsce. To darmowy sposób aby poszerzyć grono swoich odbiorców.

Internet ma olbrzymią moc. Nie należy się tego bać. Moje dwa ulubione sklepy vintage, z czego jeden to sklep stacjonarny, który prowadzi sprzedaż przez instagrama, to: Moje Twoje z Saskiej Kępy i Solovi z Poznania. W moim odczuciu wszystko tam się, że tak powiem, klei. Outlet, to już trochę inna sprawa, bo więcej towaru. Ale super radzi sobie Outlet Peppe Jeans w Piasecznie. Na instagramie, pełna kontynuacja tego co znajdziecie stacjonarnie.

KTO KUPUJE KOTA Z WORKA?

Kto lubi grzebać w tych przepastnych koszach z torbami i akcesoriami? Myślę, że niewielu. Znaczy się z pewnością są tzw. „łowcy skarbów”, którzy dają nura i potrafią odkopać prawdziwą perłę. Ale w dobie fast fashion, fast foodów i wszystkiego fast, czasem ciężko wyhamować. I czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal… Jednak Tobie Właścicielu chyba zależy, aby było jak najbardziej żal? Masz w swoim sklepie te perełki, na wyciągnięcie ręki! Dlatego eksponuj akcesoria również przy odzieży: na wieszakach, przy przymierzalni, na stołach i oczywiście na manekinach.

Drobne akcesoria, warto wyeksponować osobno. Można użyć do tego kasetek na biżuterię, talerzy, drewnianych desek i wspomóc się rękami czy głowami, które służą właśnie do takiej prezentacji. Torby i buty powinny mieć swoje miejsce, najlepiej w pobliżu przymierzalni, ale uzupełniaj niektóre stylizacje również tymi elementami. Jeśli w Twoim sklepie znajdują się też inne przedmioty, które nie są odzieżą jak: płyty, elementy dekoracyjne czy sprzęt AGD, niech mają one swoją szafę, swoje miejsce. Niech będą widoczne.

BĄDŹ JEDEN NA MILION.

Tyczy się to nie tylko sh, czy outletów. Każdy właściciel małego sklepu, może zbudować swoją markę po swojemu. Czasy są aktualnie mało sprzyjające, część wróży upadek centrów handlowych, inni twierdzą, że to się wydarzyć nie może… Co człowiek to opinia. Ale jeśli już masz swój biznes, mały lub mniejszy – walcz, bo warto. Ludzie potrzebują swojej lokalnej społeczności: sklepów, kawiarni, fryzjera, kwiaciarni czy biblioteki. Masz szansę opowiedzieć swoją historię a visual merchandising to doskonałe narzędzie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *