Visual merchandising i 7 zasad, które poprawią sprzedaż.

Visual merchandising i 7 zasad, które poprawią sprzedaż.

Visual merchandising to bardzo wdzięczne narzędzie. Wystarczy zaledwie kilka zasad – w tym przypadku 7, które warto przyjąć jako „stały repertuar”, a dzięki nim sprzedaż się poprawi.

Zasada 1: Visual merchandising skrojony na miarę.

Swojego klienta trzeba bardzo dobrze poznać, polubić go i nawiązać z nim relacje. Dokładnie tak, to nie farmazon. Obecnie, w dobie zakupów internetowych, co chwila wypływa informacja dotycząca kolejnych zamknięć sklepu i/lub sieci sklepów stacjonarnych. Przykład pierwszy z brzegu: New Look . Składa się na to wiele czynników a nieodpowiedni visual merchandising to jeden z fragmentów źle dopasowanej układanki.

Począwszy od rodzaju witryny, przez oświetlenie i wysokość mebli a na częstotliwości zmian dekoracji i dostępności ubrań z ekspozycji kończąc. Diabeł tkwi w szczególe zatem warto być przygotowanym na różne scenariusze. Generalnie, trudno sobie wyobrazić prowadzenie jakiegokolwiek biznesu, bez szczegółowego poznania swojej grupy docelowej.

Zasada 2: Mniej znaczy więcej.

Ta zasada należy do moich ulubionych!:) Bo nic tak nie przytłacza jak chaos i bałagan. To co nam może się wydawać odpowiednie, okiem klienta może być nieciekawe, niewygodnie i nieatrakcyjne. Dlatego zawsze należy robić rundy okiem klienta, aby wyłapać ewentualne błędy, które utrudniają zakupy. A najlepiej to zaufaj dekoratorowi! On wie co robi ( zazwyczaj 😉 )

Zasada 3: Opowiedz historię.

Tu warto wrócić do zasady nr 1, bo przy poznaniu swojego klienta, o wiele łatwiej będzie nam stworzyć kalendarz vm, a co za tym idzie zaplanować poszczególne akcje, kampanie, eventy czy nawet wyprzedaże.

Warto trzymać się określonego stylu albo formy. Przykład: jeśli nasza marka jest kojarzona z minimalizmem i np: skandynawskim wystrojem, może warto odpuścić sobie wykończenia czy materiały kampanijne w stylu glamour w postaci złotych napisów na witrynach.. Jeśli nasza grupa docelowa zaczyna się od 20+, kampania „Back to school” jest raczej niepotrzebna.

Zasada 4: Czytelny POS

POS to nic innego, jak np. materiał informacyjny w postaci ceny lub szyld z tekstem dotyczący konkretnego artykułu czy naklejka z informacją o wyprzedaży. Umiejętne użycie słowa jest w cenie. Nie chodzi tutaj o slogany marketingowe na miarę „just do it”. Rzecz dotyczy jasnej i zrozumiałej informacji jaką przedstawiamy naszym klientom. Zasada 5 sekund: jeśli tekst informacyjny, reklamowy jest do przeczytania w 5 sekund, lub mniej to oznacza, że jest odpowiedni. Nie warto inwestować w elaboraty, ponieważ nikt nie będzie tego czytał.

Zasada 5: Witryna to podstawa.

Na blogu znajdziecie sporo informacji w tym temacie, np tu i tutaj. Autentycznie: witryna to podstawa. Nawet jeśli ma szerokość metra. Razem ze strefą wejścia zaprasza klienta do środka, buduje historię jaką mamy zamiar zaprezentować klientowi. Robi tzw. pierwsze wrażenie, którego jak wiadomo nie da się zrobić po raz drugi. Dlatego dbanie o witryny, ich aktualność, czystość i przede wszystkim atrakcyjność jest piekielnie ważne!

Zasada 6: Sprzedawaj wiedzę.

Inwestycja w pracownika i jego rozwój zwraca się z nawiązką. Odpowiednie szkolenia, które pracownicy mogą przejść, aby potem skutecznie i z pasją doradzać klientom, to o wiele więcej niż jedynie inwestycja w wystrój wnętrz. Ciągle bardzo mnie dziwi, że tak wielu właścicieli sklepów/firm czy przedsiębiorców dalej oszukuje się i żyje w przekonaniu, że samo się sprzeda. Nic się samo nie zadzieje, naprawdę warto szkolić swoich ludzi.

Zasada 7: Bądź na bieżąco i naucz się pracować z raportami.

Tak to wygląda, że nawet najbardziej artystyczna dusza, która ma problem z tabliczką mnożenia powyżej 5, mając swój sklep ( czy inny biznes ) musi się zaprzyjaźnić z raportami, bo liczby nie kłamią. Sprzedaż tygodniowa, miesięczna i roczna oraz śledzenie konwersji, powiedzą nam bardzo wiele o naszym biznesie. Ale! Nie taki diabeł straszny, jak go malują, bo obecnie można korzystać z wielu udogodnień w tym temacie, np. z gotowych programów czy całych oprogramowań dla sieci.

Dzięki pracy z raportami, jesteśmy w stanie reagować na bieżąco z rotacją towaru ale także z analizą konkurencji.

Kilka zasad i życie staje się łatwiejsze 😉 Mam nadzieję, że informacje z tego wpisu będą przydatne. Jego pierwotna forma ukazała się tu. Ja go przetłumaczyłam i dodałam słów od siebie. Enjoy!

About EyeOnVisual

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

error

Podoba Ci się mój blog? Podaj dalej :)