Warszawa nocą – witryny cz.2

W tym poście znajdziecie kilka zdjęć ze spaceru po stolicy. Nie będę ukrywać, że trochę wiało nudą ( oczywiście na witrynach, nie na spacerze 😉 ). Sieciówki podchodzą bardzo sztampowo do tematu: jest poprawnie, ale mało ciekawie ( dotyczy to witryn sklepów, które miałam okazje obejrzeć wieczorem ) – jesienne kolekcje „wrzucone” na manekiny i tyle w temacie.

Poniżej kilka witryn, które zwróciły moją uwagę – zapraszam do oglądania i komentowania.

P.S Jakość zdjęć pozostawia wiele do życzenia, niestety fotograf ze mnie mało zawodowy 😉

Arcydzieło – to sklep, w którym można znaleźć dekoracje wnętrz od topowych projektantów.

GUCCI – okno poprawne, ale trochę nudne. Ma być prosto, ale jest mało porywająco. Tutaj „robotę” robią manekiny.

 

GUCCI – kompozycja jak najbardziej ok. Niestety mało widać na tym zdjęciu.
LV – sama nie wiem co mam o tym oknie myśleć. Przyglądałam się tym prostokątom z piaskiem ( mechanizm podobny do klepsydry ), jednak w dalszym ciągu – jak dla mnie – brak efektu „wow”.
Tu zbliżenie na produkt.

 

DIESEL – właściwie tego okna, nie powinno być w tym poście.. Lepiej by mu było ” W galerii okien nieudanych”. Doskonały przykład na to, jak niedbalstwo psuje efekt. Coś okropnego! Takie duże okno, taki super produkt, a tak zepsuta robota. Gdyby to był outlet – to może..Może?

 

Jan Kielman – sklep obuwniczy. Chociaż to określenie trochę nie pasuje do miejsca. Sklep z butami szytymi na miarę i nie tylko. Jeśli mam być szczera, to chciałabym na polskich ulicach widzieć więcej takich miejsc. Piękny produkt, a witryna mogłaby trącić myszką, ale widać że osoby które się nią zajmują wiedzą czym jest szacunek do rzemiosła. Tutaj link odsyłający na stronę, warto sobie zgłębić temat.

Kick Store: Sklep Koszykarza – jedna z trzech mini witryn. Świetne wykorzystanie komunikacji VM z ubiegłej epoki.

 

ZARA – wykonanie, jak zwykle bez zarzutu. Jednak nie jest to nic nowego.

 

MANGO – muszę przyznać, że jestem zawiedziona. Czekałam na to otwarcie licząc, że sklep flagowy w samym sercu miasta będzie czymś wyjątkowym. Obecnie, można zamienić szyldy ZARY i MANGO i idę o zakład, że znajdą się klientki które nie zauważą różnicy. Do kompozycji i wykonania nie można się absolutnie przyczepić – tylko ten klejony plakat z informacją o MSS.

 

 

A na koniec jedna z witryn RESERVED. Neon super, jednak reszta tak słaba, że nawet nie robiłam zdjęć. Szkoda, bo domyślam się ile pracy kosztowała cała ta kampania oraz olbrzymie zamieszanie związane z Londynem gdzie uzyskano świetny efekt!  Natomiast jeden z najważniejszych sklepów w stolicy niczym nie zachwyca.

 

To by było na tyle. Moja subiektywna ocena, ale jestem ciekawa Waszego zdania!

Zapraszam do dalszego śledzenia bloga 😉

Podaj dalej ...Share on FacebookPin on PinterestShare on LinkedIn

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *